3

Irańczycy - kochamy Was!

„Irańczycy, nigdy nie zbombardujemy waszego kraju, kochamy Was”. Krótka wiadomość, ale może poruszyć wiele serc. Gdy jakiś czas temu małżeństwo Edry, grafików z Izraela umieściło swoje zdjęcia z taką treścią na Facebooku, nie wiedzieli jeszcze, jak wiele.

Nowy profil na „Facebooku” „Israel loves Iran” robi furorę w irańskim i izraelskim internecie. Wiadomość wysłana przez Izraelczyków jest prosta: kochamy was, nie chcemy wojny…

Zresztą zobaczcie sami:

Początkowe odpowiedzi były negatywne. Ale bardzo szybko te obrazki stały się hitem, setki ludzi pokazywały je sobie nawzajem, setki stworzyło własne plakaty. Po krótkim czasie przyszły i pierwsze wiadomości od Irańczyków. Pozytywne. „Kochamy was. Wasze słowa dotarły do nas pomimo cenzury”, napisał jeden z nich. „Pokój i miłość.„, „Nie chcemy wojny z żadnym państwem”, dopisał inny. – Nigdy bym nie pomyślał, że po 48 godzinach będę rozmawiał z Irańczykami. Codziennie dostaję setki wiadomości – ekscytuje się Ronnie Edry.

O profilu najważniejsze światowe media, wliczając al-Jazeerę i Washington Post. Tydzień po uruchomieniu akcji, irański architekt założył stronę „Iran loves Israel”, podobną do pierwowzoru – Irańczycy zamieszczają swoje zdjęcia z żonami, mężami, dziećmi i flagami obu krajów. Strona ma dziś prawie 24 tys. lajków. Powstały też kolejne: Kanada kocha Iran, Brazylia, kocha Iran, Indie kochają Iran…

Iran jest też kochany przez Polskę. Facebookowy profil Poland loves Iran próbuje rozpropagować Instytut Lecha Wałęsy, który uruchomił program Solidarni z Iranem.  „Jeśli jesteś przeciwko wojnie, chcesz okazać swoją solidarność z Irańczykami i Irankami w tym trudnym dla nich okresie – wyślij proszę, swoje zdjęcie z osobistym przesłaniem”, apelują Solidarni z Iranem.

Teraz autorzy chcą pójść za ciosem – na specjalnej stronie zorganizowali zbiórkę. „Pomóżcie nam zebrać pieniądze, żebyśmy mogli wykupić miejsce na bilbordach i w magazynach, reklamy w telewizji, a nawet na Times Square. Chcemy, by każdy zrozumiał, że nie będzie żadnej wojny”, piszą.

(Oficjalna strona projektu: http://www.israelovesiran.com/)

 

Skomentuj